piątek, 14 kwietnia 2017

Hipnotyzujące jedwabie, oszałamiające żakardy / Hypnotizing silk, mesmerizing jacquard

 <English - in blue paragraphs>


Kochani moi Dworzanie! Moja niewielka w ostatnim czasie aktywność w cyberprzestrzeni spowodowana jest zaawansowanymi pracami nad nową kolekcją. Dziękuję Wam za cierpliwość i wyrozumiałość, żywię nadzieję że moja nowa kolekcja wynagrodzi Wam ten czas oczekiwania. Cóż to będzie - na razie nie zdradzę, ale podpowiem, że część tej kolekcji zobaczycie już 29 kwietnia na pokazie w Poznaniu podczas Pyrkonu, a kompletną kolekcję niedługo później, 13 maja na Alternative Fashion Show w Toruniu! Będzie dla mnie zaszczytem spotkać Was tam i pogawędzić przy moim stoisku!

A tymczasem chciałam zaprezentować Wam dwa spośród gorsetów, które będzie można zobczyć, przymierzyć i kupić na moim stoisku na Pyrkonie (znajdziecie mnie na strefie Mini, stoisko nr 47). Moje maszyny chodzą na najwyższych obrotach, igły kłują w palce, Damy Dworu zaglądają z ciekawością zza drzwi, próbując mnie namówić na jakiś bal, ploteczki, drinka z magicznego pyłku wróżek czy przechadzkę z eleganckimi Dworzanami, lecz wiedzą, że na nic się zdadzą ich namowy. Kolekcja się sama nie stworzy, gorsety też się same nie uszyją, choćbym i tony magicznego pyłku użyła. Przyjdzie jeszcze pora na bale, przyjdzie czas świętowania, ale jeszcze nie teraz, jeszcze nie dziś...

Dziś przedstawiam Wam jedną z najbardziej hipnotyzujących tkanin, jaką w życiu miałam w dłoniach. Żadne zdjęcie nie odda jej uroku, tajemniczego blasku, to wpadającego we fiolet, róż, to znowu kobalt. Zdecydowanie jest to jakiś rodzaj fioletu, bo cudowny jedwab dupioni (bo o nim tutaj mowa) utkany został ręcznie z niebieskiej i fioletoto-różowej jedwabnej przędzy, stąd ta nieoczywista barwa, zmieniająca się wraz ze światłem i kątem spojrzenia. Gdy tkanina do mnie dotarła, na przemian rozkładałam ją i chowałam do szafy, to znów rozkładałam, nie mogąc się na nią napatrzeć, że nawet Król naigrywał się z mojego zafascynowania "kawałkiem szmatki". To prawda, mam słabość do jedwabiu, a dla TAKIEGO jedwabiu to już naprawdę można stracić głowę!


......................

My dearest Court Members! My activity on the internet was recently very small because I am finishing working on my new collection. Thank you for your patience and understanding, I hope that my new collection will compensate you the time you had to wait. What it is going to be – I am not going to tell you now! However, you will be able to see a part of this collection on 29th of April on the show in Poznań during Pyrkon and the complete collection soon after: on 13th of May on Alternative Fashion Show in Toruń! It would be a great honour for me to meet you there and talk near my stall!

In the meantime, I want to present you two corsets from the collection that you will be able to see, try on and buy on my stall on Pyrkon (you can find me in the MINI zone, no. 47). My machines swing into high gear, needles prick fingers, Ladies of The Court look into my room with curiosity trying to persuade me to go with them to some ball, gossip, drink made from magic fairies' dust... They know that their begging will be unsuccesful. The collection is not going to make itself, the corsets also do not seem to want to sew themselves, even if I would use tones of magic dust. The time for balls and celebration will come, but not yet, not today...

Today I want to show you one of the most hypnotizing fabrics I have ever had in my hands. There is no such a photo that can actually represent its charm, its mysterious luminance which changes from purple to pink and then into cobalt blue. Definitely it is some kind of purple because wonderful dupioni silk (which is what we are talking about now) was hand-made from blue and purple-rose yarn – that is why it has such an unobvious colour, constantly changing with light and angle of sight. When this fabric came to me I could not help spacing it out, then putting into my wardrobe... and again spacing it out, as I could not get enough of its sight! The King was laughing at my fascination with ''piece of cloth”... It is true that I have a weak spot for silk, but for SUCH A SILK it is very easy to lose your heart!




 Gorset, który dla Was przygotowałam, jest w uśrednionej, standardowej rozmiarówce, więc powinien pasować na większość sylwetek. Na zdjęciu 20", ale będzie również 18" i 22 lub 24". Uszyty został techniką gładkiego łączenia zewnętrznych paneli, dzięki czemu nie ma na wierzchu szwów i nie widać fiszbin. Wnętrze gorsetu zaskakuje zieloną podszewką we wzory retro.

...............
A corset which I prepared for you is available in average standard sizes and should fit most of the figures. On photo there is 20” but you will be able to buy also 18'' and 22'' or 24''. It is sewn with a technique of smooth connection of external panels, so it has not got any seam on the outside and bones are also invisible. The inside of the corset can astonish you with green lining with retro patterns. 


 Lamówka skrojona jest również z jedwabiu. Gorset posiada usztywniany panel pod wiązaniem oraz solidną dwustronną wstążkę do wiązania. Zarówno oczka jak i brykla są czarne, matowe, eleganckie!

..................

A trim is also made from silk. The corset has stiffened back panel below lacing and strong double-sided ribbon for lacing. Both grommets and busk are black, mat and elegant!







 Dzięki zastosowanej technice szycia, gorset nie marszczy się w talii, panele są gładkie i pozwalają do woli zachwycać się tkaniną. 

Podczas niedawnego spotkania Corset Friends 1 kwietnia w Krakowie, miałam przyjemność zobaczyć, jak mój gorset prezentuje się na Agnieszce (Koseatra's Corsets), dzięki której mam również piękne zdjęcia ze spotkania. 

..............
Thanks to the sewing technique, the corset does not pucker around the waistline, the panels are smooth and let you enjoy the beauty of the fabric.

During recent meeting of Corset Friends (1st of April in Kraków), I had pleasure to see how my corset looks on Agnieszka (Koseatra'S Corsets) and thanks to her I have got beautiful pictures from the meeting too.


zdjęcia/photo: Koseatra's Corsets

 


(na zdjęciu Koseatra i ja / Me and Koseatra)



Więcej zdjęć oraz ciekawą relację z tego przemiłego i inspirującego spotkania możecie zobaczyć na blogu Angnieszki, polecam serdecznie:  

.....
More photos and interesting account of this nice and inspiring meeting you can see on Agnieszka's blog, I really recommend you to read it!

zdjęcie grupowe uczestniczek spotkania (fot. Koseatra's Corsets)



Drugi gorset, który chciałam Wam dzisiaj przedstawić, to również gorset typu underbust w uśrednionej rozmiarówce (20"). Tym razem jest to jednowarstwowy gorset, wykonany z czarnego żakardu gorseciarskiego o bardzo wysokiej gramaturze, sztywności i odporności na naprężenia. Doskonały do noszenia na co dzień na wierzch lub pod ubranie. Tkanina jest tak piękna, że jednak trochę szkoda chować go pod ubraniem!

...................
The second corset which I wanted to show you today is also underbust corset in standard size (20''). This time, it is one-layer corset, made out from black jaquard designed especially for corsets, which has very high grammage, stiffness and strength. It is perfect to wear everyday on or under the clothes. However, the fabric is so beautiful that it will be a bit of a pity to hide it under the clothes!


Tkanina jest przepięknie matowa z połyskującym żakardowym wzorem. Klasyka w czystej postaci! Dodatkowym atutem jest czarny matowy busk i oczka.

..............

The fabric is beautifully mat with shimmering jaquard pattern. Pure classic! Its additional assets are black mat busk and grommets.



 



 Jak Wam się podobają? Czy wolicie hipnotyzujące fioletowe jedwabie, czy klasyczny czarny żakard? A może jeszcze co innego?

Te gorsety oraz inne cuda będziecie mogli już niedługo zobaczyć na zaczarowanym stoisku Szmaragdowego Dworu! Zapraszam serdecznie!

...............
How do you like them? Do you prefer hypnotising silk or classic black jaquard? Or maybe something even different?

You will be able to see these corsets and other miracles very soon on the enchanted stall of the Emerald Court! Feel invited! 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Translation: Wiktoria Aleksandra Barańska





2 komentarze:

  1. Obydwa gorsety są piękne :) Cieszę się, że miałam zaszczyt przymierzyć fioletowy. Wyprofilowanie ogromnie mi się podobało. Ręczne wykończenie wewnątrz wyszło Ci mistrzowsko :) Podziwiam Twoje prace! Pozdrawiam serdecznie ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci za miłe słowa <3 Cała przyjemność po mojej stronie, sama radość dla mnie móc zobaczyć, jak wygląda mój gorset na osobie, która ma ich tak imponującą kolekcję! Zwłaszcza, że naprawdę bosko się na Tobie prezentował, aż sama byłam zaskoczona, znacznie ładniej niż na manekinie :)

      Usuń